Bedziemy finansowym Allegro
Saturday, March 22nd, 2008Jakis czas temu ruszyly w Polsce dwa serwisy social lendingowe – Kokos i Finansowo. Z ciekawosci zarejestrowalem sie w obydwu. Kazdy ma swoje plusy i minusy, ale to temat na oddzielny post. Niemniej jednak dwa dni temu ruszyl trzeci i jak narazie ostatni z zapowiadanych serwisow finansowych p2p – Monetto (z premedytacja nie pisze, ze od 2 dni dziala, bo akurat teraz – nie dziala).
Przyznac musze, ze po czytaniu kolejnych informacji prasowych o trzecim graczu, coraz mniej mi sie podobal. Na poczatku trzeba przyznac, ze Monetto za specjalnie sie nie spieszyl – Kokos i Finansowo zaczynaja sie rozkrecac, za to Monetto pojawia sie i krzyczy, ze bedzie jak Allegro. Zeby za kilka miesiecy sie nie okazalo, ze bedzie bardziej jak eBay, ktory przez swoj brak pospiechu i dobrej oferty jest i staje sie coraz wiekszym marginesem aukcji w Polsce.
Czytajac tytul artykulu w Dzienniku Internautow mialem male olsnienie-skojarzenie, ktore tylko sie poglebialo wraz z czytaniem kolejnych czesci publikacji. Ale potrzymam Was jeszcze przez chwile w niepewnosci i nie powiem od razu o co chodzi.
W kazdym badz razie – jezeli komus malo tego, ze Monetto najwyrazniej niespecjalnie sie spieszylo z pojawieniem sie na rynku, to na domiar zlego, zaczeli od “ciekawego” doboru partnerow. O ile nie mam im za zle mBanku – badz co badz – specjalisty jezeli chodzi o elektroniczny rynek finansowy w Polsce, to juz Nasza Klasa, ktora po kilku tygodniach nieustannego bombardowania z telewizji, gazet i internetu czlowiek juz rzyga – jest srednim wyborem. Owszem – publika liczna, ale na ile wartosciowa? Na ile mozna osoby wystawiajace zdjecia niekoniecznie swoich fur, robione telefonami komorkowymi, mozna nazwac odpowiedzialnymi i powaznymi pozyczkobiorcami/pozyczkodawcami?
Kolejnym ciosem dla mnie byly zastosowane rozwiazania. Owszem – warto wiedziec komu pozycza sie pieniadze. Informacji o chetnym dla naszych pieniedzy nigdy za wiele (odrebna kwestia jest to ilu ludzi potrafi dobrze wykorzystac takie informacje i skalkulowac ryzyko). Problem zaczyna sie w momencie, kiedy chcac zaufac serwisowi Monetto, chcemy zainwestowac troche ciezko zarobionego grosza. No coz – Monetto wymaga od nas wiele. Poza cennymi informacjami o nas, kserami dowodu, chca od nas wplaty 9 PLN, ktore pozniej mamy miec mozliwosc wykorzystac na oplaty prowizji.
I tu jak dla mnie pojawiaja sie schody. Monetto wyraznie bowiem probuje utrzymac sie juz na samym poczatku z pieniedzy swojej spolecznosci. To nie jest kwota weryfikacji konta bankowego (ktora i tak w przypadku samego pozyczkodawcy jest troche nietrafiona) – to jest niczym nie wytlumaczalna kasa, ktora musimy zaplacic, nie uzyskujac nic wzamian. Taki kiepski pre-paid, bo o ile w kiosku dostane za to karte SIM, za ktora de facto moge wydzwonic nawet te 9 zl, to tutaj – bede mogl je ponoc wykorzystac – na prowizje za to, ze wplace jeszcze troche pieniedzy. Nawet jezeli system weryfikacji uczciwych uzytkownikow Monetto zawiedzie, przyjdzie nam zaplacic prowizje (5-15%) za windykacje (naliczane od odzyskanej kwoty, czyli niekoniecznie rownej kwocie naleznej). Innymi slowy – jak nie tak to zarobia inaczej – niezaleznie od jakosci swiadczonej uslugi.
Otoz Monetto postanowilo pobierac pieniadze “za wszystko” i od wszystkich. I tak niezaleznie od tego czy pozyczamy czy inwestujemy – placimy prowizje. Tak samo jezeli bedziemy chcieli wplacic lub wyplacic pieniadze – kolejne procenty i “sztywne” stawki. I znowu – o ile rozumiem to w przypadku pozyczkobiorcow (w koncu to oni sa glownymi zainteresowanymi – chca miec mniejszy procent niz w banku), to w przypadku inwestorow na moje usta cisnie sie jedynie – “seriously”? Kto normalny, w fazie startup, majac 2 powaznych konkurentow i lekkie opoznienie, tworzy jeszcze takie bariery dla inwestorow – badz co badz – silnika swojego biznesu? Czyzbysmy wracali do czasow, gdzie za konto w banku musielismy placic, a inwestycje zaczynalismy od straty?
I tak piszac te slowa i kierujac sie ku koncowi, do sieci wrocilo Monetto, a ja moge podziwiac marketingowy shit, ktorym od pierwszych dni karmia nas tworcy nowego serwisu p2p lending – “Monika, lat 25. Studia medyczne to czas pelen wyzwan finansowych. Dzieki monetto bylam w stanie samodzielnie utrzymac sie w okresie stazu”. Ja tu mysle, ze Monetto dziala od 2 dni, a tu Pani Monika juz utrzymala sie dzieki niemu przez okres stazu. Cos szybko..
I dochodzimy do mojego pierwszego skojarzenia, ktore z kolejnymi czytanymi slowami i naplywajacymi faktami, jedynie utwierdzalo sie w mojej lepetynie. “Bedziemy finansowym odpowiednikiem Allegro”. Niska jakosc, brak rozwoju, wysokie prowizje i brak szacunku dla spolecznosci? No coz – moze jednak Allegro nie jest najlepszym celem, do ktorego nalezy dazyc? Oby nie. A ja – narazie daruje sobie Monetto i w razie potrzeby skorzystam z konkurencji. Przynajmniej inwestycji nie zaczne od straty i wizji splaty pro-wizji.





