shw.rice
 
 

Monetto upadnetto – czyli wszyscy zli, a ja skromny

January 21st, 2010

Pamietacie jak prawie rok temu pisalem “recenzje” Monetto? Well – guess what – nie minal rok a Monetto oglasza upadlosc. “Calosc” opisuje pomyslodawca i prezes zarzadu na Antyweb. Dla tych co nie chce im sie czytac zbyt wielu rzeczy naraz ogolne przeslanie Pana Lukasza jest takie, ze on byl skromny chlopak z ekstra pomyslem i wyzja, a zli ludzie (zwlaszcza z funduszu, ktory jest w Polsce chlopcem do bicia [chociaz nie grzesze zbytnia sympatia do funduszy, ktore w Polsce probuja inwestowac, a w rzeczywistosci to nie inwestowac, tak zeby na 10 inwestycji zarobic na 11]) zaprzepascili ta wizje. I jeszcze sie smiali z Pana Prezesa i drwili z jego niepelnosprawnosci!

A Pan Prezes to uczciwy czlowiek, nawet Panem Prezesem byc nie chcial, ale go zmusili, to i zostal. Bo ogolnie Pan Prezes to fajny facet, z wizja, skromny student, co nic na Monetto nie zarobil, tylko tak jakos sie wszystko zlozylo, koleje losu, brak zaplecza i know-how, ktore mialy byc takie wspaniale w Monetto, no i ten okropny fundusz, ktory zmusil ich do uruchomienia serwisu (o zgrozo!) po tym jak konkurencja zaczela juz na powaznie dzialac. Nawet nie mieli chlopaki czasu przetestowac czy serwis dziala, bo jak wszyscy wiemy profesjonalni developerzy pisza serwisy “z palca” i nie sprawdzaja ich funkcjonowania az do uzyskania pelnej, finalnej funkcjonalnosci. Nie zapominajmy rowniez, ze funkcjonalnosc Monetto byla powalajaca, ze taki mechanizm wyszukiwania Google sie chowa – a takie serwisy testuje sie miesiacami.

No i oczywiscie do upadku nie przyczynilo sie zupelnie nic z tego o czym pisalem po starcie. Tam wszystko bylo tip-top. A konkurencja rozwija sie, nie dlatego, ze prowizje sensowniej pomyslane, wymagania inne, ze uruchomione w odpowiednim terminie. Po prostu jak chlopaki z Monetto klepali swoj serwis i zapierali sie rekami i nogami zeby nie zostawac prezesami i nie zarabiac na swoim pomysle, ludzie z Kokosa czy Finansowa dymali w sandalach na pielgrzymkach modlac sie za powodzenie projektow i bozia wziela ich pod swoja ochrone.

No coz – plakac nie bede – przynajmniej nie powstalo nam finansowe Allegro – z wysokimi kosztami i mierna obsluga. Tylko co pocznie Pani Monika, lat juz 26, gdy z internetu zniknie jej serwis, ktory pozwolil jej sie utrzymac w trakcie stazu? No coz Pani Moniko – wystarczy podpisac aneks do umowy i dalej splacac wirtualna i wyimaginowana pozyczke.

Google Privacy Rape (BETA) – invitation from Rocky Mountain Bank only!

September 30th, 2009

Mialem o tym napisac jakis czas temu, kiedy informacja wyciekla, ale teraz wydaje sie byc ku temu jeszcze lepszy moment, w zwiazku z tym, iz informacja znalazla swoj final – przynajmniej na razie.
Jakis tydzien temu swiat obiegla informacja o tym, ze Google zostala pozwana do sadu przez bank. Brzmi powaznie i chociaz z pozoru, kiedy poznamy historie to wrazenie mija, to niestety – w rzeczywistosci takie jest. W skrocie – pracownik banku zostal poproszony przez jednego z klientow o przeslanie dokumentow w sprawie kredytu. Najwyrazniej Rocky Mountain Bank zatrudnia odpowiednio przeszkolonych technicznie pracownikow, wiec ten dokumenty wyslal i jako bonus dorzucil plik z danymi 1300 klientow – ponoc omylkowo, ale jako ze nie chce oskarzac owego pracownika o opoznienie umyslowe – mysle, ze byl to rodzaj viral marketingu w stylu “zobacz jacy zacni obywatele nam zaufali”. Sek w tym, ze wyslal go na inny adres – adres uzytkownika Google.
Banki maja taka procedure, ze jezeli wyslesz pieniadze innej osobie, niz bys chcial (w koncu o wiele latwiej sie pomylic w dlugim numerze), nie mozesz po prostu wycofac pieniedzy – ten, ktory je otrzymal musi sie na to zgodzic. Nawet jezeli dane takie personalne roznia sie od danych posiadacza rachunku. Bank jednak uznal, ze ta cala poczta internetowa, to jakas zabawka – cos pokroju pasjansa czy sapera, w ktorego pewnie pracownicy ostro pocinaja po sieci i tam nie ma zadnych regul. I mowiac zadnych, mam na mysli zadnych. Bank bowiem zglosil sie z prosba do Google, aby nie tylko skasowali owego maila, ale takze zablokowali dostep do konta uzytkownika, do ktorego omylkowo wyslano dane i podano bankowi jego dane. Jestem pewien, ze to ostatnie mialo na celu dopisanie owego klienta do pliku z 1300 innymi klientami oraz zlozenie mu oferty otwarcia lokaty na preferencyjnych warunkach, bo maila do newslettera juz mieli. Google nie zgodzilo sie, stwierdzajac, ze nie moga nic poradzic, jezeli nie maja wyroku sadu. Nie wiem czy to ostatnie bylo wskazowka dla, z kolei na pewno jeszcze bardziej zorientowanego dzialu prawnego banku, jak rozwiazac ten problem, czy tez zwykla maszynowa odpowiedz. Osobiscie bardziej podobaja mi sie odpowiedzi The Pirate Bay do instytucji, ktore mysla, ze na pstrykniecie palcami reszta swiata ma robic wszystko czego chca, ale to kwestia wewnetrznej polityki firmy.
Minal tydzien i okazalo sie, ze sad przychylil sie do zadan banku – wszystkich zadan. Tak wiec lejac porannym moczem (polaczonych strumieni wielkich instytucji) na prywatnosc i osoby i jego korespondencji – Google zgodnie z wyrokiem sadu zablokowal dostep do konta uzytkownika, przeslal jego dane bankowi oraz usunal problematycznego maila. Jako happy end bank podaje, ze mail nigdy nie zostal otwarty przez uzytkownika i mozemy odetchnac z ulga (wracajac do naszych saperow i pasjansow). Happy end co najwyzej dla banku, bo dla reszty swiata to niespecjalnie przyjemna informacja. Okazuje sie, ze wystarczy jedna wieksza instytucja, sedzia z kompleksem supermana i nasza prywatnosc i wolnosc nagle traci na znaczeniu. To zla informacja zarowno dla sado, jak i dla nas. Pamietajmy, ze w amerykanskich prawie instnieje instytucja precedensu – i teraz przez pospiesznie przeprowadzona sprawe, inne firmy i instytucje moga zwracac sie do sadu o wydawanie danych osobowych, blokade i dostep do kont uzytkownikow serwisow, powolujac sie wlasnie na ta sprawe. Dla Google tez nie jest to najlepsza informacja – spodziewam sie duzo zlego PR’u, negatywnych komentarzy odnosnie prywatnosci ich uzytkownikow oraz jeszcze wiecej teorii spiskowych wokol Gmaila, skladowania takiej ilosci informacji o uzytkownikach w “jednym miejscu” itp.
Pojawia sie rowniez komentarze, ze przeciez chodzilo o ochrone danych ponad 1300 osob. Tego jak to lepiej poswiecic prywatnosc jednego czlowieka, aby “uratowac” innych 1300. Sek w tym, ze jezeli nie szanujemy prywatnosci i wolnosci jednostki, to nie jestesmy w stanie szanowac tych samych wartosci u 1300-krotnie wiekszej grupy. Pomijam juz fakt wyciagania danych uzytkownika i traktowania go jako z gory niebezpiecznego przestepcy i potencjalnego handlarza danymi osobowymi.
Na koniec pozostaje powtorzyc/sparafrazowac pewno wazne powiedzenie – jezeli ktos jest sklonny poswiecic wolnosc czy prywatnosc w imie bezpieczenstwa – nie zasluguje on ani na jedno, ani na drugie.

Kome Get sOme!

September 19th, 2009

Maciek pisal ostatnio o tzw. zarowkach energooszczednych, ktore ze wzgledu na szczegolne dzialanie UE z czasem zawitaja u coraz wiekszej czesci spoleczenstwa. Moze ktos sie zgadzac badz nie zgadzac z oszczedosciami, z roznica w oddawanym swietle, iloscia swiatla konta “watowoscia” zarowek (chociaz z tym ciezko polemizowac), nawet uwazac opinie o lobby wytworcow zarowek, naciskajacych na UE aby wyciagnac z nieudanej technologii ostatnie pieniadze, dopuki jeszcze mozna, za teorie spiskowa. Nie zmienia to jednak faktu, iz zwolennik wolnego rynku czy nie – chyba nikt o zdrowych zmyslach nie stwierdzi, iz mniejszy wybor to najlepsze rozwiazanie. Osobiscie wolalbym miec wybor, niz byc zmuszanym do rozwiazania, ktore najwyrazniej nie jest w stanie wytrzymac konkurencji na wolnym rynku z produktem, ktory stosunkowo nie zmienil swojej konstrukcji i dzialania od 230 lat. Ekologia jeszcze nie wszystkim zbiodegradowala zdrowe zmysly, wiec w materialach reklamowych olewa sie prawie calkowicie ekologie rozwiazania i koncentruje sie na ogromnych oszczednosciach generowanych przez swietlowki w warunkach laboratoryjnych. Oczywiscie wszystko dla naszego dobra – bo narod do tej pory byl za glupi i przeplacal, wiec sie go nawroci na potencjalnie tansze i wydajniejsze rozwiazanie, zakazujac korzystania z rozwiazan niewydajnych i drogich. Ciekawe podejscie ze strony organu, ktory jest przynajmniej rownie wysoce niewydajny i drogi jak te przeokropne zarowki.
Chwilowo olejmy kwestie zdrowotne swiatla i szkodliwych materialow uzytych do produkcji swietlowek energooszczednych. Dzisiaj bedzie o KGO, ktore dla wielu osob pozostaloby wielkim, tajemnym skrotem, o ktorym specjalnie wieksza czesc obywateli nie klopotalaby sie (w tym i ja), gdyby skrot ten nie pojawil by sie jako oddzielna pozycja na rachunku – i wtedy obywatel zastanawia sie czemu to kupujac swietlowki nagle mam wiecej pozycji i cos czego nie zamawialem, a jestem zmuszony placic.
Otoz obywatelu – KGO to bardzo przyjemny, polski skrot – Koszt Gospodarowani Odpadow, czyli koszt przetwazania i recyklingu odpadow powstalych ze sprzetu elekrtycznego i elektronicznego. A kto kiedykolwiek dobrowolnie lub mimowolnie rozebral taka swietlowke, to wie, ze “swinstwa” tego jest tam co niemiara, zwlaszcza w porownaniu z prosta jak konstrukcja cepa zarowka. I tak wlasnie oszczedzajac musimy zaplacic te kilkadziesiat groszy na zarowce, za pozniejsze przetworzenie odpadow z niej powstajacych. W koncu jakby tak obywatel zaoszczedzil od razu za duzo, to by mu sie w glowie poprzewracalo – z reszta jak sie za wieksze pieniadze kupuje cos co ma swiecic w domu, to przydalby sie jakis podatek od lukusu.
W poszukiwaniu informacji o KGO trafilem na ciekawy FAQ dla – teoretycznie – sprzedawcow. I tak na przyklad otrzymujemy odpowiedz na logiczne pytanie “dlaczego placic za przetwozenie odpadow z gory, a nie w momencie kiedy te odpady powstana” – otoz – uwaga – Koszt Gospodarowania Odpadow nie sluzy pokryciu kosztow przetworzenia urzadzenia, lecz za pieniadze te nastapi stworzenie potencjalnych instytucji, a wrecz calego systemu, ktory w przyszlosci bedzie w stanie te odpady przetworzyc. I tak obywatel bedzie w stanie oddac, wedlug artykulu, bezplatnie dane urzadzenie za lat 7-10. Dziwna to bezplatnosc, kiedy sie za cos zaplacilo te 7-10 lat wczesniej i placi przy kazdym zakupie nowego urzadzenia. Jest to ponoc oplata recyklingowa – co wskazywalo by to, iz elementy zostana uzyte ponownie. Tak wiec nie bedzie sie tworzyc nowych elementow, lecz bedzie sie uzywac starych – tak wiec w teorii powinno byc taniej, a jest drozej. Tak to jednak juz jest z recyklingiem – w przeciwienstwie do recyklingu pozytywnego, wolnorynkowego – jak np. w przypadku tuszy do drukarek, kiedy to tzw. nowe tusze sa drogie, a te mniej nowe, powtornie odzyskane lub uzupelniacze – sa mniej drogie.
No to juz wiecie czym jest to KGO, jak dokladacie kolejna cegielke do budowy narodowego systemu recyklingu i lepszego zycia oraz ogolnej taniosci i ekologii w naszym pieknym kraju. Taki podatek od luksusu mozliwosci posiadania drozszych, lecz tanszych swietlowek oraz posiadania osob, ktore wiedza lepiej ze obywatel woli zaplacic wiecej za urzadzenie do swiecenia, niz za energie elektryczna. Tylko nie zapomnijcie, ze calosc jest bezplatna – w koncu przez 7-10 lat moze cos tak oczywistego wypasc z glowy.

PiEs ogrodnikA

August 13th, 2009

Zastanawialem sie ostatnio nad dzialaniami roznych firm odnosnie ich produktow – a konkretniej – gier. Sa firmy, ktore swoje stary gry po prostu rozdaja. I tak naprzyklad na przestrzeni lat dostalismy wszystkie wydane wersje gier GTA az do 3. Ostatnio nawet obilo mi sie o uszy wydanie jakiejs wersji S.T.A.L.K.E.R.a (btw. gry z jak dla mnie genialnym pomyslem, ale ktora niestety nie wykorzystala w pelni potencjalu), ktora udostepnili – bylo to o tyle ciekawe, ze byla to wersja posiadajaca pewne cechy, ktore nie byly dostepne w wersji finalnej. Niestety nie jestem pewien czy byl to release oficjalny czy po prostu wyplynela jakas beta (co by troche bylo dziwne ze wzgledu na czas od wydania gry).
Niestety – jest to nadal wyjatek od reguly, ktorego nie do konca rozumiem. Zwykle gry troche tanieja wraz z wiekiem (co nie jest do konca dzialaniem firmy, a mechanizmem rynku) lub ostatniecznie trafiaja do stanu.. zawieszenia. Zawieszenia, tzn. niewiadomo co sie z nimi dzieje – ani nie sa dostepne w legalnej sprzedazy, ani nie sa nigdzie udostepnione. Sytuacja chora – o wiele bardziej chora, niz chociazby proba sprzedazy tytulow po kilka dolcow przez siec (jak chociazby na GOG.com). Firma ani nie zarabia na grze, ani nie udostepni jej fanom. Co ciakawe – firma de facto traci, poniewaz udostepniajac stare tytuly, nie tylko jest w stanie promowac nowe czesci serii, ale rowniez tworzy mila, przyjazna atmosfere wokol oraz wizerunek firmy. A fani gier z dawnych lat nie maja legalnej okazji pograc w gry, ktore kochali kilka lat wczesniej.
Pisze to, poniewaz mialem okazje przeczytac dzisiaj informacje o “odnowieniu praw” EA do pewnych starych marek. Firma postanowila zapewne wydac niemala kase, aby odnowic prawa do tzw. wlasnosci intelektualnej, na ktora skladaja sie gry/serie Road Rash, Theme Hospital, Populus i Wing Commander. Kto gral w ktorakolwiek z gier wie, ze sa one mocno wiekowe, ale i w pewnym sensie kultowe. Road Rash na PC wyszlo w 1994, Theme Hospital w 1997, Populus w 1989 lub 1998 w zaleznosci od wersji, Wing Commander wyszedl w roku 1990. Jak widac – najmlodsza gra ma dobre 11 lat, najstarsza dobre 20. EA natomiast ani nie planuje ich udostepnic, chociaz nie zarabia na nich nawet centa rocznie, to wydaje kase, zeby utrzymac jakies prawa do tych gier.
Na tym wlasnie polega absurd wszelakich praw autorskich i pokrewnych (w aktualny, chorym jego rozumieniu – nie mam nic przeciwko “prawom autorskim” jako takim – chociazby niezbywalne prawo do uznania autorstwa). Praw, ktore z czasem, przez kolejne administracje, pod naciskiem lobby wszelakich firm i organizacji zostaja przedluzane – na dziesiatki lat po smierci autora.
W ich wyniku, w przypadku gier, legalnie mozemy tak naprawde co najwyzej wspominac, jak to milo kopalo sie wladze w Road Rash na 486 lub budowalo sie szpital aby wyleczyc chorego na niewidzialnosc w Theme Hospital, bo EA bawi sie w psa ogrodnika i broni praw do 20-letnich tytulow jak niepodleglosci.
A to tylko 4 przyklady jednej firmy. Ile jest innych takich tytulow? Kto z was nie popykalby w pierwsze Diablo (13-letnia gra, 3 czesc w produkcji i ma wyjsc w tym roku)? Gra nie jest dostepna w sprzedazy – sprzedawane jest jedynie Diablo II – Blizzard (zarabiajacy miliony miesiecznie na WOW) liczy sobie za nia 20-40 dolarow.
A ja dzisiaj pogralem sobie w Ghosbusters z Commodore64 – gra z czasow w ktorych piractwo bylo legalne a gier powstawalo setki. Czy za kolejne 10 lat bedziemy nadal nie bedziemy mogli sobie legalnie pograc w takie hity jak Diablo, Road Rash czy Theme Hospital na swoich emulatorach wspolczesnych maszyn, uruchamianych na 32 rdzeniowych komputerach kwantowych? Czy w pewnym momencie firmy sie opamietaja i uznaja, ze ciagniecie kilku baksow rocznie za 20-letnich staruszkow czy bawienie sie w psa ogrodnika w stosunku do swoich starych tytulow jest po prostu glupie?

Żakowski nie lubi lizania rowa

August 7th, 2009

Dzisiaj na antenie TOK FM Żakowski, którego z wyrywkowych wypowiedzi, uważalem za rozsądnego człowieka, postanowił pobawić się w arcy-moderatora internetu. Przytaczając fochy jednej z reprezentantek Polski w siatkówce i jeden z wpisów z Gazety.pl postuluje i dziwi się niezmiernie, że administratorzy forum Gazety.pl czy Interii.pl uważają, że nie należy wprowadzać cenzury internetowej.
Autor zlikowanego wpisu zastanawia się czy Żakowski “nie czuje Internetu”. Aby nie obrażać rozumu w.w. pana – chyba musze sie z tym zgodzić. I to chyba tylko ze względu właśnie na pozytywne do niego podejście do tej pory. Pod wpływem (podobno) krytyki ze strony internautów, jedna z reprezentantek Polski strzela focha – nie chce już więcej grać. Ktoś pyta się, czemu “Kaczyński liże rowa Ukrainie”. W obydwu przypadkach winni są internauci, a nawet nie tyle oni, co właściciele serwisów, na których forach pojawiły się w.w. wpisy – przynajmniej do tego zmierza redaktor Żakowski. Wielce zdziwiony, że administratorzy nie powtarzają formułek prawnych (których to może się spodziewał), zapisanych im przez dział prawny ich pracodawcy, a podają jakieśtam argumenty, które wyglądają, jakby pochodziły z ich własnych przemyśleń!
Administrator Gazety.pl, któremu należy się nagroda za otwartość i szczerość wypowiedzi – przypomina jakiś incydent niewybrednych wypowiedzi na antenie radia, których częścią był jego aktualny rozmówca. Ten zaś twierdzi, że oni przepraszali, radio przepraszało i wszystko jest cacy. Nie ważne zatem co oni sądzą – bo stawiam, że ich naganne poglądy się nie zmieniły – ważne, że zgodnie z przyjętym “kodeksem” czy też prawem, chroniąc swoją dupę oraz pracodawcy – wszyscy przeprosili. To dopiero jest moralność Andrzeja Leppera, który w podobny sposób przepraszał Tomaszewskiego.
Puki co – internet jest wolny – w zakresie obowiązującego prawa. Istnieją przepisy skutecznie zmuszające firmy obsługujące serwisy i fora do moderacji (na wniosek) “szkodliwych wypowiedzi”. I koniec. Taka jest cena wolności słowa. Tak samo jak niemoderowane może być “Żakowski jest w chuj, kurwa wyjebany”, w dość pokrętny sposób przekazujące, iż Pan redaktor ma wiele zalet, tak samo niemoderowane pozostanie “lizanie rowa”, który w sposób dobitny, językiem człowieka prostego, który nie niekoniecznie skończył dziennikarstwo na UW, przekazuje innemu człowiekowi (potencjalnie również nie absolwentowi nauk politycznych), postawę służebną pewnego polityka w stosunku do innego państwa. Inteligentna osoba potrafi to zrozumieć Panie Jacku.

Wybierz tło:
Gotowe Gotowe
buy Buspar money buy buy Orlistat now Orlistat buy cod Prednisone online without prescription buy Valacyclovir without a prescription overnight delivery buy generic Crestor online order Valtrex overnight buy Valtrex pills purchase Accutane without prescription needed buy Proscar no visa online without prescription free Valtrex How to buy prednisone online without a perscription Buspar 10 mg Cytotec without a rx online with overnight delivery Online perscriptions Valtrex where can i buy herbal Valtrex Crestor best buy buy Buspar cheap Maxalt on line buy valtrex pills cheapest online indian pharmacy for valtrex or generic i want to order buspar without a pbuspar online us pharmacy prednisone xenical without prescription shipped overnight express Orlistat precio Orlistat fedex shipping purchase online rx prednisone without purchase xenical cod overnight delivery online pharmacies Flomax buy pharmacy Orlistat waterview Valtrex prices buy Nizoral toronto prezzo Bupropion prednisone no script purchase Rosuvastatin online Cytotec over night buy Cytotec legally problems with buying maxalt without rx purchase cheap prescription prednisone buy non prescription drugs generic valtrex where to buy generic Amitriptyline online without a rx buy valtrex online without prescription cheap Tamsulosin uk Amitriptyline no prescription to buy I want a prednisone perscription buy Zithromax with a mastercard purchase cheap online Zithromax purchase Buspar pay pal without rx fedex Zithromax overnight without a prescription order Crestor usa cod buy generic Crestor canada order Crestor uk buy Buspar online with a debit card i want to order Valtrex without a perscription purchase prednisone without prescription Prednisone mexico Crestor order online buy Valtrex diet pills buy cheap Strattera without prescription Strattera free consultation fedex overnight delivery buy Flomax without doctor buy Flomax no visa online without prescription buy Flomax without a rx cheap generic Buspar buy cheap Buspar with dr. prescription buy Flomax no prescriptions canadian pharmacy prednisone purchase Premarin cod overnight delivery buy Crestor online ordering Crestor online free proscar order Prednisone for cash on delivery purchase Prednisone no scams purchase Proscar online without rx buy Crestor with amex Valtrex canada purchase Zithromax overnight buy cod Valtrex Cytotec no prescription to buy buy generic prednisone online no prescription quick delivery where can i buy Prednisone Cytotec orderd online without prescription where can i purchase Cytotec online Valtrex online purchase buy prescription xenical online order xenical order amex ordering finpecia over the counter buy cheapest Prednisone Xenical cash on delivery order Orlistat without rx from us pharmacy buy Valacyclovir online without rx no prescription Zithromax cod delivery buy Flomax where buy Flomax next day delivery Zithromax 250mg overnight Buspar c.o.d Accutane online no rx overnight purchase Buspar without prescription to ship overnight buy 500 mg Valtrex Valtrex online prescription generic Cytotec fedex Flomax from canada purchase rx finpecia without buy Cytotec without doctor no presciption xenical buy Zithromax once a day Xenical no prior script order Zithromax uk order overnight xenical purchase Premarin amex online without prescription buy 0.625 mg Premarin purchase Accutane without prescription from us pharmacy purchase xenical amex online without rx no prescriptions needed for Xenical Xenical price online Flomax order Flomax usa prednisone online no perscription fedex Valtrex tablets buy Premarin usa buy no online rx tamsulosin buy online Orlistat prednisone online consultant buy cheap generic Zovirax online Xenical online uk canadian pharmacy no prescription maxalt order xenical without a rx overnight shipping xenical non perscription Zithromax order online purchase finpecia amex online without rx order Amitriptyline overnight cheap buy Orlistat online without rx buy Prednisone pills Orlistat buy online buy xenical without a prescription cheapest valtrex xenical from canada order cheap overnight Zovirax ordering Valtrex online prednisone without a script how to get a Accutane rx buy discount Accutane line buy Accutane 40 mg buy valtrex without a percsription Amitriptyline order where can i purchase Valtrex online buy next day Orlistat purchase Premarin without prescription needed Buy Accutane no perscription needed how to get a Orlistat rx Nizoral with free fedex overnight Canadian Accutane diet pills without a perscription buy finpecia fed ex purchase Flomax cod delivery Flomax without rx overnight shipping online Crestor Cytotec without a perscription cheap buy prednisone online overnight buy Cytotec online pill for Online Accutane and fedex buy cheapest Zithromaxbuy no prior prescription Zithromax buy accutane online uk buy discount Valtrex line