żałoba narodowa
shw.rice
 
 

Young pussy, young teen, drunk sex xxx

May 27th, 2009

Dobre dwa lata temu popelnilem tekst, zatytulowany “Hot young pussy teen drunk fuck full xxx” o historii pewnej 14-letniej niewiasty, ktora polprzytopmna chcac nie chcac stala sie kwiazda niskobudzetowego teen porn. Sensem posta nie jest jednak kwestia samego posta. Zaciekawil on coponiektorych (a przynajmniej tych, ktorych nie wystarzyly fuck‘i, xxx i hot latin pussy w tytule), ale w gruncie rzeczy, odroznial sie on dosc mocno od, badz co badz - przyznac trzeba - luznej tematyki bloga.

Co w tym ciekawego? Dla statystycznego czytelnika - poniekad nic. Tyle, ze moze nie statystycznego, bo wlasnie o statystyki chodzi. Ilosc osob trafiajacych na bloga powielila sie, kilkukrotnie - w zaleznosci od zakladanej sredniej - od 4 do nawet 6 krotnosci. Wszystko za sprawa kilku magicznych slow. Statystyki pokazywaly jednoznacznie co interesuje ludzi. Nie programowanie, nie problem copyrights, prawa, rozwazan pseudo-filozoficznych o zyciu - gro “czytelnikow” wpadala do mnie z google’a i inncy wyszukiwarek, bo Wasz ulubiony blog traktujacy o wszystkim i o niczym wyskakiwal dosc wysoko w takich wlasnie frazach jak young pussy, yound teen, drunk sex, xxx, hot teen czy spank. Jak dla mnie brakowalo tylko japanese girls z czasow mojej mlodosci czy wspomianej wczesniej hot latin pussy, ktora tez zapadla mi jakos w pamiec. Slowa te jak wiatr w zagle dmuchaly w skrypty statystyk podpiete pod bloga. Nieprzerwanie niemalze przez te lata od czasu publikacji tekstu.

Nastapil tylko jeden okres w historii od tego czasu, kiedy statystyki zwyczajnie oszalaly - 21 luty 2008 roku, kiedy to ilosc wizyt zwielokrotnila sie 10-krotnie w stosunku do nowych srednich, a 50-60-krotnila w stosunku do wczesniejszych wynikow. Dnia tego musialem chyba trafic na strone glowna google’a, zamiast okienka wyszukiwania, badz trafic na jeszcze bardziej wplywowa strone - zapewne jakis katalog porn, bo statystyki google’a pokazuja kilka tysiecy wpisow slow kluczowych, spod ktorych ludzie trafiali wlasnie tutaj. Z takich statystyk mozna nauczyc sie bardzo wiele - jednoznacznie moge stwierdzic, ze uboge jest moje slownictwo z drunk teen pussy na czele oraz zainteresowania, kiedy ludzie potrafia szukac domowych sposobow wytwarzania lsd, wstrzykiwania heroiny, klonowania czy pieczenia marihuany czy szukania problemow z piciem alkoholu i jednoczesnym nietrzymaniem moczu.

No coz, sex sells i z tego co widze po statystykach - podobnie narkotyki. Czemu o tym pisze? Po pierwsze - ostatnio zaniedbuje bloga, co zauwazylem w wolnej chwili po owych statystykach. Kiedy zaczal sie porn sztorm na shwsite zastanawialem sie takze ilez moze potrwac. Jak sie okazuje po statystykach - nawet 2 lata. Wystarczy jeden post, z chwytliwym tytulem, odrobina szczescia i blogoslawione google, ktore zrobi reszte i bedzie kierowac ruch frustratow i erotomanow z calego swiata na nasza skromna witryne, setkami czy nawet tysiacami dziennie. Wszystko, zeby zobaczec kolejne xxx, kolejna hot naked teen i jej wet pussy.

Pieknie to wyglada w statystykach i jezeli mamy odpowiednio silny i nieograniczony serwer - mozemy sie pobawic w przyjmowanie takiego ruchu. Analizowac trendy seksualne ludzi czy tez nutrujace ich pytania. Co bardziej szaleni mogliby to nawet uznac za wspanialy sposob na promocje witryny - w koncu wiekszy ruch = wieksze zainteresowania. A kogo to obchodzi czy “klient” przyszedl zobaczec huge black dick czy ostre mamuski w akcji. Po dwoch latach plyniecia, z tym seksualnym wiatrem w zaglach stwierdzam - nieprzydatne, chyba ze lubi sie i ceni statystyki wyzej niz realnego czytelnika czy nawet klienta. W przeciwnym razie - szkoda naszego czasu, serwera i skryptow statystyk, w ktorych trzeba przerzucic kilka stron wynikow, aby sprawdzic co interesuje naszych czytelnikow poza tytulowymi young pussy, drunk teen sex i slowami, ktorych albo nie rozumiem, nie znam, albo wstydze sie powtorzyc. Rownie dobrze mozna napisac skrypt przeladowujacy adres naszej witryny lub napisac system statystyk oparty na generowaniu liczb losowych. Chociaz - kto wie - moze czasem dobrze poczuc sie jak internetowy pimp - zawsze to lepsze niz niespelniony felietonista, ktorego malo kto czyta ;)

7 things you may now know about me

February 23rd, 2009

Milka wrote a post which I didn’t know about (actually - I didn’t know that he started blogging again) and asked me to write 7 things about me. Well - a little late but - it still counts.

1. I’ve lerned my english as a young kid mostly from Cartoon Network which - at the time - was available in Poland in english. I never went to a single english lesson before high school but I spoke quite good by the age of 12-14 when I was on a trip in Paris (well - there I’ve had a chance to speek with few english/american ladies which told me so).

2. I broke my arm on a first day in a first year of my first school. Two huge guys had fallen onto me. Unlucky for some - I was able to buy my first computer - Comodore 64 with the money from the insurance.

3. In school I was in a class with artistic specialization. We’ve had classes with actors and directors and made few theatrical shows in which I was characters like the king or a cook.

4. I was working at one of the first multi forums in polish internet - Gadaj.pl. I was admin and moderator on the forum and editor-in-chief of PC part of the portal. There were even plans to make an e-zine.

5. I know and successfully code (or did code in the past) in PHP, Pascal, C/C++, C#, VB.NET, Actionscript, Python, Objective-C (and few others like JS etc).

6. I’m a Mac user for few months now.

7. I really don’t like to get up early. I’m more 12am kind of guy than 9 or 10am (unless I really have to get up). On the other hand - not sleeping at 4 or 5am is also no biggie for me :) Oh - and I never drank coffee - ever!

I would like to read the same from Oskar and Artur.

That’s the way - aha aha

October 1st, 2008

Rzeczpospolita donosi dzisiaj o historii pewnego mieszkanca Indianapolis, ktory zabil czlowieka i zamiast pojsc siedziec - jest bohaterem. Nie do pomyslenia w Polsce? Amerykanie sa szaleni? Wrecz przeciwnie!

64-letni Robert McNally udusil wlasnorecznie Davida Meyers’a (52), po tym jak niemal kompletnie nagi wpadl do domu Roberta ze sznurem, kneblem, paczka kondomow i nozem oraz mocnym postanowieniem zerzniecia 17-letniej corki panstwa McNally. Na szczescie zanim zakneblowal corke, ta zdarzyla krzyknac i zaalarmowac ojca, ktory wpadl do pokoju i udusil sukinsyna.

Policja bada sprawe - ale tylko po to, aby stwierdzic czy napastnik zmarl od uruszenia czy moze na zawal. Bo po cholere straszyc obronce rodziny, aresztowac i ciagac po sadach - zrobil to, co powinien zrobic kazdy normalny czlowiek - zabil sukinsyna, ktory zagrozil jego rodzinie.

W Polsce - to tylko fantazja i tak sie to niestety czyta - jak opowiesc sf lub historie z dawnych lat, jak to w Ameryce to jest dobrze i kolorowo. Smutne. Smutne jest tez to, ze dla wielu wypranych mozgow - jest to nie tylko nie do pomyslenia, ale i naganne - przeciez od wymierzania sprawiedliwosci jest policja - a panstwo McNally powinni po nia zadzwonic (co uczynila zona, kiedy maz zajmowal sie obezwladnianiem napastnika) i cierpliwie czekac na jej przyjazd. Mozliwe tez, ze za polskim, niedawnym przykladem powinni isc na inne pietro, wlaczyc telewizor - bo gwalciciel tak powiedzial.

Translatorek - fix

September 26th, 2008

Na serwerze lezy nowa wersja Translatorka - 1.2.1. Zauwazylem, iz strasznie malo osob korzysta z automatycznego sprawdzania aktualizacji wbudowanego w program, ktora przekierowywuje na strone z najnowsza wersja.

Od jakiegos czasu Translatorek nie dzialal poprawnie - doszedlem co bylo problemem - i stad aktualizacja z 1.2.0 do 1.2.1. Ponownie - szkoda, ze nikt nie dal znac, ze aplikacja dziala nieprawidlowo. Bede musial pomyslec jak rozwiazac ten problem..

W miedzyczasie - polecam zaktualizowac do wersji Translatorek 1.2.1

Translatorek 3G

July 13th, 2008

Translatorek

Jakis czas temu wypuscilem Translator - mala aplikacje do tlumaczenia pol-and, ang-pol. Po 2.5 roku przerwy przyszedl czas na wydanie czegos nowego.

Aplikacja zostala napisana od zera. Nie tylko wyglada lepiej (patrzac teraz na Translatora - nie bylo to trudne :P), ale i jest znacznie bardziej funkcjonalny. Po statystykach poprzedniej aplikacji juz wiem, ze jezeli Translatorek pobije te liczby, bedzie dalej rozwijany i udoskonalany. Jakis czas zastanawialem sie czy dopracowac go jeszcze i wypuscic, lecz ostatecznie uznalem, iz jako ze uzywam go coraz bardziej intensywnie - szkoda, ze odbieram ta sama mozliwosc innym - stad i dzisiejszy release.

Panie i Panowie - oddaje w Wasze rece Translatorek. Mam nadzieje, ze ta mini aplikacja (250kb!) przyda sie Wam! Oczywiscie czekam rowniez na Wasze uwagi i sugestie.

Aplikacja wymaga zainstalowanego .NET Framework 2.0 lub wyzszy.

Wybierz tło:
Gotowe Gotowe